Mieszkam na południu Polski. Pracuję w hotelu znanej sieci, w sławnym polskim mieście. Za dwa lata kończę studia na kierunku gastronomia i hotelarstwo. Chciałabym przekonać was, że warto studiować na tym kierunku studiów, bo można zdobyć bardzo cenne umiejętności, przydające się nie tylko w pracy, ale w ogóle w życiu. Moja przygoda z gastronomią i hotelarstwem zaczęła się zaraz po maturze. Przeglądając oferty uczelni, zauważyłam, że kierunek gastronomia i hotelarstwo jest jednym z najczęściej oferowanych. Praktycznie każda licząca się uczelnia w Polsce ma ten kierunek w swojej ofercie.
W trakcie studiów:
Postanowiłam spróbować swoich sił i powalczyć o indeks. Wiem, że aby dostać się na te studia trzeba albo wykazać się wiedzą z zakresu nauk matematyczno-przyrodniczych podczas rozmowy kwalifikacyjnej, albo wziąć udział w konkursie świadectw maturalnych (biologia i matematyka to kluczowe przedmioty), albo po prostu wypełnić kilka formularzy, wpłacić wpisowe i... czekać na rozpoczęcie roku akademickiego. Ja nie poszłam na łatwiznę. Dostałam się na gastronomię i hotelarstwo za pierwszym razem. Spotkałam tam niesamowitych ludzi, osoby obdarzone umysłami analitycznymi, rozumiejących matematyczne zawiłości, kochających podróże, znających doskonale geografię świata oraz historię, komunikatywnych i otwartych na zawieranie nowych znajomości; takich "ścisłych humanistów". To najlepszy profil dla chętnych do studiowania gastronomii i hotelarstwa. Zdobyłam wiedzę ogólną z przedmiotów przyrodniczych, z prawa i ekonomii, z matematyki i statystyki, z marketingu i zarządzania, itp. Udało mi się rozwinąć nowe umiejętności, między innymi nauczyłam się organizować czas sobie i innym. Dowiedziałam się jak kierować hotelami i obiektami gastronomicznymi.

Zdobyłam doświadczenie w zarządzaniu zasobami ludzkimi. Podniosłam kompetencje językowe. Dzisiaj biegle posługuję się trzema językami obcymi. Wszystkich nauczyłam się na gastronomii i hotelarstwie. Stałam się również o wiele bardziej świadoma odpowiedzialności, jaka ciąży na osobach kierujących przedsiębiorstwami z branży turystyczno - rekreacyjnej. Wzięłam też udział w wielu szkoleniach, obozach treningowych, stażach i wreszcie w praktykach zawodowych. Uczelnia bardzo dbała, by jej studenci zbierali doświadczenie w najlepszych placówkach. Z resztą z tego, co mi wiadomo, jest to praktyka powszechnie stosowana także na innych uczelniach zarówno prywatnych jak i publicznych. Mnie udało się wyjechać za granicę na specjalne praktyki organizowane dla najlepszych studentów. Doświadczenie, jakie tam zdobyłam okazało się bezcenne. Po ukończeniu pierwszego stopnia edukacji akademickiej kształciłam się dalej na studiach magisterskich. Tam poszerzałam zdobytą już wiedzę. Zajęcia miały głównie formę tak zwanych case'ów, czyli krótkich ćwiczeń sytuacyjnych, dzięki którym poznawaliśmy psychologiczne aspekty pracy hotelarza czy też gastronoma. Stawialiśmy się w różnych sytuacjach i szukaliśmy optymalnych rozwiązań. Osoby, które nie studiowały wcześniej gastronomii i hotelarstwa, jednak posiadają stopień magistra mogą skorzystać z oferty studiów podyplomowych. Wiele uczelni daje możliwość studiowania gastronomii i hotelarstwa podyplomowo.
 
Po studiach:
Wielu absolwentów Gastronomii i hotelarstwa podejmuje pracę w przedsiębiorstwach gastronomicznych albo otwiera własne "biznesy". Ja wybrałam hotel. Pracuję na stanowisku kierowniczym i spełniam się w tej roli bardzo dobrze. Wszystkich jeszcze niezdecydowanych zapewniam, że szanse na zdobycie zatrudenienia po tych studiach są naprawdę duże. Branża gastronomiczno - hotelarska ciągle jest niezagospodarowana.